To było “kulturowe” ludobójstwo

6 tys. ofiar kanadyjskich szkół z internatem dla rdzennej ludności. To było “kulturowe” ludobójstwo. Takie, ostre jak na Kanadę, słowa możemy przeczytać w streszczeniu obszernego raportu Truth and Reconciliation – Prawda i Pojednanie. Wnioski płynące z raportu, nad którym prace trwały sześć lat, zostały zaprezentowane na konferencji prasowej we wtorek, w Ottawie. “Kanadyjscy urzędnicy odrywali dzieci rdzennej ludnosci od ich rodziców nie żeby je wychowywać, ale przede wszystkim, aby wykorzenić je z ich kultury i pozbawić tożsamości…kanadyjski rząd wcielił program polityki ludobójstwa kulturowego, ponieważ chciał pozbyć się swoich zobowiązań prawnych i finansowych wobec Aborygenów i przejąć kontrolę nad ich ziemią i zasobami naturalnymi.” – czytamy w streszczeniu raportu.

Przez ponad 100 lat, dzieci First Nations, Metis i Inuit, były odbierane rodzicom i pod przymusem wysyłane do szkół z internatami. Takie szkoły prowadzone przez Kościół, a finansowane przez kanadyjski rząd zostały stworzone po to, aby pozbawić dzieci duchowego, kulturowego i intelektualnego wychowania przez rodziny należące do rdzennej ludności. Po prostu, przez takie odgórne, rządowe działania dzieci miały stać się bardziej “ucywilizowane”.
Skutki tego programu trwającego w Kanadzie ponad 100 lat były wstrząsające.
Odłączone od rodziców, swojej kultury, wierzeń i środowiska naturalnego dzieciaki były narażone w zatłoczonych, brudnych pomieszczeniach na choroby cywilizacyjne takie jak: ospa, gruźlica, odra i grypa.
Dzieci umierały też z powodu wykorzystywania seksualnego i prób ucieczek. Do tej pory Komisja nie była w stanie udokumentować 3200 zgonów, ale na pewno wiadomo, że co najmniej 6000 dzieci zmarło podczas przebywania w rządowych szkołach z internatem. Niektóre z dzieci zostały pochowane na przyszkolnych cmentarzystach w nieoznaczonych grobach. Inne zostały zapisane jako “zaginiony” lub “zwolniony”. O losach niektórych nigdy nie dowiedzieli się ich rodzice.
Murray Sinclair, który jest przewodniczącym Komisji Prawdy i Pojednania, podkreśla, że kanadyjski rząd federalny przestał rejestrować zgony dzieci rdzennej ludności po 1920 roku, po tym jak medyczny raport doniósł, że dzieci te umierają w “zastraszającym” tempie.
Członkowie Komisji Prawdy i Pojednania przeprowadzili wywiady z ponad 6700 byłymi uczniami, z których wielu zostało nagranych na video. Szacuje się, że ze 150 tysięcy dzieci uczęszczających pod przymusem do szkół z internatem żyje dzisiaj około 80 tysięcy.
Historie ocalonych “staną się częścią stałego archiwum historycznego, a pełny raport TRC, który liczy tysiące stron, ukaże się jeszcze w tym roku.
Ostatnie szkoły dla dzieci rdzennej ludności zamknięto w połowie 1990 roku.
60 mln dolarów zadośćuczynienia z budżetu państwa już zostało przeznaczone dla społeczności First Nations, Metis i Inuit. Ale Perry Bellegarde Zgromadzenia First Nations, przekonuje, że to tylko część rekompensaty, bo prawdziwe pojednanie nastąpi wtedy, “gdy dzieci Aborygenów będą miały zagwarantowaną taką jakość życia, jak dzieci innych Kanadyjczyków”.
Kościół Anglikański, który prowadził większość tych makabrycznych szkół przeprosił poszkodowanych i ich rodziny w 1993 roku. Na jego stronie internetowej poświęconej pojednaniu czytamy, że “ przepraszamy i prosimy o wybaczenie od zawsze”. Kościół obiecał działać na rzecz pojednania.
W liście z archidiecezji Ottawa, wydanym przez Kanadyjską Konferencję Episkopatu, abp Terrence Prendergast wzywa wiernych do pokuty za to,  jak Kościół traktował Aborygenów:
“Zmierzamy się z przeszłością i szczerze prosimy o przebaczenie” – pisze abp Terrence Prendergast.
Sincalir z kolei powiedział, że przeprosiny premiera Kanady, Stephena Harpera w roku 2008 nie wystarczają, bo za nimi powinna iść praktyka, która powinna spowodować konkretne działania ze strony rządu.
Premier Kanady, Stephen Harper, weźmie, na potwierdzenie swojego zaangażowania w pojednanie, udział w środowym zakończeniu czterech dni poświęconych zbrodni Kanady przeciwko jej rdzennej ludności.
Raport też, jak przekonują jego autorzy, ma stanowić drugą szansę na wyrównanie rachunków. Zawiera 94 wytyczne w różnych dziedzinach życia między innymi opieki nad dziećmi, opieki zdrowotnej i edukacji.
Jeśli chodzi o edukację, raport wzywa rząd federalny do pracy z grupami ludności rdzennej w celu opracowania strategii mającej na celu wyeliminowanie “braków edukacyjnych i zatrudnienia rdzennych i nie-rdzennych Kanadyjczyków.”
Raport wzywa do poprawy finansowania edukacji i wzywa Ottawę do uchwalenia ustawy, która zapewni zachowanie języka rdzennej ludnosci i umożliwi uzyskanie dyplomów wyższych uczelni w tym jęzku.Oczekuje się również od rządu, aby przeprowadził rzetelne śledztwa w sprawie zaginionych i zamordowanych aborygeńskich kobiet.
Raport zobowiązuje fundusze federalne do wpłaty na rzecz Narodowego Centrum Prawdy i Pojednania kwoty w wysokości 10 milionów dolarów w ciągu siedmiu najbliższych lat.
Oczekuje się też zmiany przysięgi obywatelskiej dla nowych Kanadyjczyków, na taką która zawiera obietnicę spełnienia podpisanych traktatów z Aborygenami.
Władze federalne i poszczególnych prowincji, mają zająć się pomocą w odzyskaniu prawdziwych nazwisk Aborygenów, którym zostały one zabrane. Koszty administracyjne tych procedur miałyby być pokryte z budżetu państwa na okres pięciu lat.
Zobowiązuje się uświadamianie i kształcenie kanadyjskich urzędników państwowych,  i ogółu społeczeństwa na temat historii rdzennej ludzności Kanady i skutków uczęszczania do szkół „kulturowego ludobójstwa”.
Violetta Kardynał