Wojciech Sumliński NIEWINNY. Aleksander L. skazany na 4 lata więzienia.

Proces w tzw. aferze marszałkowej, w którym prokuratura powołując się na art.230 par.1 kodeksu karnego, oskarżyła dziennikarza śledczego Wojciecha Sumlińskiego o rzekomą protekcję podczas weryfikacji żołnierzy WSI, prowadzonej przez Antoniego Macierewicza został zakończony zwycięstwem Wojciecha Sumlińskiego! Rozprawie przewodniczył sędzia Stanisław Zdun.
Ogłoszenie wyroku nastąpiło 16 grudnia 2015 r. o godz. 12:00 w sali 24 Sądu Rejonowego dla Warszawa Wola, ul. Kocjana 3.
Sędzia Zdun w uzasadnieniu powiedział, że prokuratura popełniła w tej sprawie błąd. Nieżyjący już świadek, Leszek Tobiasz z WSI, zbyt szybko został uznany za świadka. Zdaniem Sądu to wypaczyło śledztwo. Sędzia zaznaczył też, że dla oceny winy Aleksandra L. ważne były badania fonoskopijne. Z kolei na poparcie zarzutów wobec Wojciecha Sumlińskiego nie ma żadnych nagrań, a akt oskarżenia opiera się jedynie na zeznaniach Leszka Tobiasza i Aleksandra L. Sąd dodał, że nie ma żadnych śladów rozmów Sumlińskiego w rozmowach dotyczących Pietrzaka z Tobiaszem. Sąd wskazał, że Tobiasz próbował korumpować członka komisji Pietrzaka oferując mu korzyści materialne takie jak mieszkanie czy opłacenie szkoły dla córki. Zdaniem Sądu to Aleksander L. obiecał Tobiaszowi załatwienie weryfikacji. Sąd stwierdził, że sprawa była szczególnym zainteresowaniem Bronisława Komorowskiego, Pawła Grasia i gen.Krzysztofa Bondaryka. Zeznania byłego szefa ABW, jak oświadczył Sąd, były niewiarygodne.Wyrok jest nieprawomocny.
Zobacz mowę końcową Waldemara Puławskiego, który za darmo bronił Wojciecha Sumlińskiego: tutaj
Screen Shot 2015-12-17 at 06.49.37