Setki zawiadomień do prokuratury po burdzie sprowokowanej w kościele

W niedzielę, 3 kwietnia, podczas odczytywania listu Episkopatu o “pełnej ochronie życia” w kościele Św. Anny w Warszawie grupa kobiet zaczęła wykrzykiwać swoje oburzenie i opuszczać demonstracyjnie kościół. Wszystko to działo się podczas trwającej Mszy Św.

Okazało się, że feministki skrzyknęły się wcześniej na facebooku, a cała akcja była skrupulatnie zaplanowana. Dlatego nie dziwi obecność na nabożeństwie dziennikarzy z “Gazety Wyborczej” i telewizji TVN, którzy czekali, aby zarejestrować zajście.

Na dodatek okazało się – co szybko ustalili internauci, że inicjatorką prowokacji była osoba zatrudniona w “Agorze” wydawcy Gazety Wyborczej.

Prowokacja, dzięki internautom, została rozszyfrowana, a cały plan udawania wiernych uczestniczących we Mszy Św. miał pokazać prawdopodobnie rozłam wśród katolików w sprawie zaostrzenia przepisów o aborcji w Polsce. Gdyby nie zdemaskowanie akcji feministek, tak pewnie byłoby to przedstawione na łamach “Gazety Wyborczej” i w telewizji TVN.

Skończyło się ośmieszeniem inicjatorek happeningu oraz dziennikarzy, których zajście obnażyło jako kreatorów, rzeczywistości, a nie rzetelnie opisujących ją. Nieudana prowokacja spowodowała na koniec setki zawiadomień o popełnieniu przestępstwa na podstawie art. 195 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że “osoba przeszkadzająca w publicznym wykonywaniu aktu religijnego podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do 2 lat”.

Do tej pory polskie kościoły były traktowane jak świętość. Nawet w czasach stanu wojennego ZOMO nie śmiało zakłócać Mszy Św. Wygląda na to, że zuchwałość polskich feministek przekroczyła granice tolerancji i wytrzymałości  polskich katolików na lewackie beszczeszczenie ich Świątyń Bożych, bo… reakcja wiernych była natychmiastowa. Kary za działanie niezgodne z prawem być może zapobiegną barbarzyństwu, jakie miało miejsce trzy lata temu w Brukseli, gdy aktywistki “Femenu” napadły na arcybiskupa. Zobacz tutaj video

Screen Shot 2016-04-05 at 08.09.41

Fot. YouTube