Jakie będzie obywatelstwo dziecka urodzonego w samolocie?

Dziewczynka urodzona nad Pacyfikiem podczas sobotniego lotu, z Kanady do Japonii, ma podstawy do tego, aby starać się o obywatelstwo Kanady, niezależnie od tego z jakich krajów pochodzą jej rodzice.
Teraz kanadyjscy urzędnicy muszą tylko ustalić dokładne współrzędne, aby upewnić się, że poród odbył się nad wodami międzynarodowymi. Przepisy bowiem mówią, że jeśli samolot zarejestrowany w Kanadzie znajduje się strefie międzynarodowej to urodzone w nim dziecko otrzymuje obywatelstwo.
Automatycznie też staje się Kanadyjczykiem noworodek, bez względu na pochodzenie jego rodziców, urodzony w strefie powietrznej Kanady.
Tak było w ubiegłym roku, gdy pasażerka zaczęła rodzić lecąc liniami Quatar Airways z Miami do Doha. Przekierowano wtedy samolot na lotnisko w Gander w Nowej Funlandii.
Dziecko urodziło się zanim samolot zdążył wylądować. Automatycznie noworodek stał się obywatelem Kanady, bo przyszedł na świat w kanadyjskiej przestrzeni powietrznej.
Przepisy te jednak  mają wkrótce się zmienić, bo jak twierdzą prawnicy degraduje to wartość obywatelstwa kanadyjskiego, do którego otrzymania w normalnej procedurze prawnej, wymaga się „przywiązania” do Kanady.
W sprawie malutkiej Chloe informacja o tym, że jej rodzice są Kanadyjczykami, przecięła medialne spekulacje, bo z automatu dziewczynka jest obywatelką Kanady.
We wtorek wyszło dodatkowo na jaw, że mama, Ada Guan (23) i tato noworodka, Wesley Branch nie wiedzieli o tym, że kobieta jest w ciąży. Potwierdzili to ich znajomi i rodzice.
Kobieta robiła wprawdzie testy kilka miesięcy temu, kiedy znacznie przytyła, ale nie wykazały one ciąży. Matka była, zdaniem lekarzy, w 37 tygodniu ciąży.
Ada i Wesley chodzili ze sobą od roku. Mieszkają w Vancouver.
MK