Z radarów zniknął samolot egipskich linii z 66 pasażerami. Podejrzewa się bombę na pokładzie

Samolot był w drodze z Paryża do Kairu. O 2.45 nad ranem służby naziemne straciły kontakt z pilotami maszyny. Na pokładzie było trojej dzieci, siedem członków załogi. Na liście pasażerów był Kanadyjczyk.

Ekipy ratunkowe egipskich służb cywilnych poszukują aktualnie ewentualnego wraku samolotu.

Według informatora francuskiej agencji Airbus rozbił się w rejonie greckiej wyspy Karpathos.

Grecy, którzy po raz ostatni mieli kontakt z samolotem zanim wszedł w egipską przestrzeń powietrzną zapewnili, że z pokładu samolotu nie było żadnej informacji o jakichkolwiek problemach w czasie lotu.

Linie lotnicze EgyptAir zaś informują na swoim koncie Twittera, ze odebrano sygnał awaryjny z samolotu już po tym, jak zniknął on za radarów.

Premier Egiptu powiedział, ze władze kraju nie wykluczają ataku terrorystycznego.Greckie media donoszą, że osoby znajdujące się na łodzi, która płynęła wówczas w tym rejonie, widziały na niebie kulę ognia.