Premier Kanady uderzył posłankę w klatkę piersiową. Awantura w parlamencie przykryła w mediach istotę debaty o eutanazji na życzenie. VIDEO

W piątek, 3 czerwca kanadyjscy senatorowie zatwierdzili po drugim czytaniu ustawę C-14, która depenalizuje lekarską “pomoc” w popełnieniu samobójstwa przez ciężko chorą osobę. Ustawodawcze regulacje wymusił na parlamentarzystach Sąd Najwyższy, który 6 lutego, w ubiegłym roku orzekł w sprawie “Kay Carter przeciwko Kanadzie”, że prawo zakazujące udzielania pomocy w samobójstwie śmiertelnie chorym ludziom jest niezgodne z Konstytucją. Sąd wyznaczył ostateczny termin na uchwalenie regulacji do 6 czerwca br.

Przyjęta ustawa C-14, zaproponowana przez rząd Trudeau dotyczy regulacji związanych z eutanazją na życzenie. Chodzi o warunki, jakie powinny być spełnione, aby lekarz mógł legalnie dopuścić się takiego czynu. Trudeau przeforsował swoją propozycję, aby prawo do wspomaganego samobójstwa miały osoby w pełni świadome, których ból jest “nie do wytrzymania”, a śmierć, zdaniem lekarzy, może nastąpić w “przewidywalnym czasie”. Projekt został skrytykowany przez kanadyjskich biskupów.

“Ustawa w każdej postaci jest niebezpieczna dla osób starszych, niepełnosprawnych, chorych czy niepewnych wartości swojego życia – wszystkich, którzy w jakiś sposób mogą czuć się odtrąceni przez społeczeństwo. Treść ustawy jest zaprzeczeniem odwiecznej zasady obowiązującej lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, według której ich zadaniem jest ratowanie życia i leczenie” – czytamy w specjalnym oświadczeniu Konferencji Episkopatu Kanady.

Choć , już w ubiegłym roku debatę na ten temat sprowokował kontrowersyjny wyrok w sprawie Kay Carter, to akurat w czasie, gdy projekt został wniesiony do laski marszałkowskiej, dyskusję w kanadyjskich mediach zdominował skandal,  który się przy tej okazji rozegrał w parlamencie. Temat “szturchnięcia przez premiera klatki piersiowej posłanki” był maglowany w telewizji, radiu, gazetach i portalach społecznościowych, co najmniej przez tydzień i przesłonił istotę sporu wokół samej ustawy, zaaprobowanej 31 maja przez sejm (stosunkiem głosów 186 do 137).

O co poszło? 18 maja, w Ottawie, tuż przed głosowaniem w sejmie nad ustawą C-14,  doszło do przepychanki między premierem Justinem Trudeau i parlamentarzystami.

Na video z monitoringu widzimy grupkę głośno dyskutujących posłów NDP (socjaldemokraci), wśród nich wymachującego rękami Thomasa Mulcair, lidera tej partii.

Nagle z ław poselskich wyłania się premier, idzie w kierunku Gorda Brown’a z partii konserwatywnej, któremu drogę zastąpiła grupa posłów z NDP. Chwyta go za rękę i ciągnie za sobą, po drodze popychając, stojącą za nim Ruth Ellen Brosseau z NDP. Posłowie zarzucają premierowi, że uderzył posłankę w klatkę piersiową. Podobno tak mocno, że straciła głos i musiała opuścić parlament.

Peter Julian z NDP powiedział po incydencie, że w jego 12-letniej karierze pierwszy raz widział takie zachowanie w parlamencie i to ze strony premiera.

Justin Trudeau przepraszał chyba ze trzy razy zapewniając, że nie było jego intencją zranienie kogokolwiek. Ale kolejne komentarze polityków podgrzewały jeszcze bardziej i tak gorącą atmosferę przekierowując uwagę Kanadyjczyków, paradoksalnie,  z ustawy o “śmierci na życzenie” na “nietykalność cielesną”.